• Wpisów: 25
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis: 237 dni temu, 16:49
  • Licznik odwiedzin: 2 961 / 336 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
trendy-breaker
 
Wiemy, że prezentowanie się jak dziewczyny PIN-UP jest jak najbardziej w modzie. Jednak bardzo mało osób ma wogóle jakiekolwiek pojęcie o pochodzeniu czy dokładnych cechach tego stylu. Tak więc na początku cofniemy się do lat 40 i 50 wieku dwudziestego.
PinUpGirlsArt.jpg

Sama nazwa "pin up" oznacza "przypiąć, przywiesić" i jak najbardziej wiąże się z plakatami. Panienki z szerokim uśmiechem, zgrabnym ciałem, ubrane w rozkloszowane sukienki, skąpe bikini lub różnoraką bieliznę prezentowały się najpierw na zdjęciach, a później na plakatach. Były przedstawiane w różnych sytuacja - zmywanie, sprzątanie, remontowanie garażu (!) czy szalone imprezy. Fetyszyści mieli pole do popisu w wybieraniu swojej plakatowej panienki. We wspomnianym czasie w domu każdego chłopca gościła przynajmniej jedna pin-up girl. Taka jest geneza tego stylu. Miła dla oka kobietka, która miała cieszyć chłopców. Trochę płytkie, ale cóż począć. Na pewno bardziej seksowne niż sztuczny biust Dody w pokoju kolegi.
pinup_girl_52.jpg

Zapomniałam dodać, że wówczas dziewczynami pin-up nazywano TYLKO panie z plakatów. Jednak czas leci do przodu i styl tych kobietek opanował pokazy mody. Dziś pin-up girls to nie elitarna grupka pozująca do plakatów. Obecnie bez problemów każda z nas może ubrać się i zmalować jak przystało na styl z tamtych lat. Czy to dobrze, czy źle - trudno określić. Na pewno styl ten trochę stracił na swojej wyjątkowości. Oczywiście, nadal zachwycamy się dziewczynami tak ubranymi, ale wtedy grupka przypinkowa była czymś równym celebrytom. Z ciekawymi kreacjami opisywanego stylu spotykamy się w jednym z nowszych teledysków Beyonce "Why don't you love me".

Historie mamy już za sobą, teraz czas na odrobinę praktyki. Zaczniemy od makijażu..
z8137270Q,Makijaz-w-stylu-Pin-Up-girl.jpg

Cera musi być jak najbardziej to możliwe gładka, ale nie ciężka - raczej promienna. Dlatego nie bójmy się korzystać z korektora i delikatnie jaśniejszych podkładów (ale bez przesady!). Ważne jest również podkreślenie policzków różem. Podobnie jak pani na zdjęciu musicie wyglądać jak zarumienione jabłuszka. Do dzieła rusza także eyeliner, którym prowadzimy wyraźną czarną kreskę na górnej powiece. Później solidnie tuszujemy rzęsy, a dla jeszcze lepszego efektu sięga my po sztuczne. No i najważniejsze - usteczka. Muszą być całuśno czerwone, wyprofilowane konturówką. Wyraźny, ale dość prosty do wykonania makijaż mamy opracowany. Czas na fryzurkę...
pinup1_by_slemreke.jpg

MANGDA _ beauty art 12.jpg

pin-up-8844.jpg

Loki, loki i jeszcze więcej loków. Najlepiej upięte lub delikatnie rzucone na ramiona. A już całkiem fajnie jak fryzura spęłnia obie cechy. Grzywka? Jak najbardziej. Ale podkręcone. Mówie na to "w stylu Uli Cieplak". Dlatego każda reprezentanka stylu pin-up ma broń w postaci lokówki. Dodatkowo warto eksperymentować z dodatkami do włosów. Szczególną popularnością w stylu pin-up cieszą się BANDAMY (dobrze to napisałam? x_X). No i ostatnia, według mnie najważniejsza rzecz - garderoba.
4818247c612aa3d6_sailor-suit-pinup-couture.jpg

Rozkloszowane sukienki to mus. Szorty, spódniczki z wysokim stanem i koszule? Jak najbardziej. Bardzo często stroje pin-up girl są wzorowane na jakiś "służbowych ubraniach", jak na przykład ostatnio bardzo modne marynarskie kreacje. Do tego pamiętamy o wysokich bucikach - obcasy, koturny.. Byle nie stąpać po ziemi piętą :). Oto kilka stylizacji znalezionych na lookbook.nu
496940_MS_MG_9384.jpg

1174723_DSC_2992.jpg

1354866_Desktop29.jpg

1448092_wMG_5252-copy.jpg

1533619_50s2.jpg


Notka całkiem spora, ale mam nadzieje, że Was nie zanudziłam :D. Osobiście jestem całym biustem za stylem pin-up, zresztą jak za wszystkim co "z dawnych lat" (i jakoś odśpiewałam ten cytacik Oo'). Co wy sądzicie o tym PIN-UP GIRLS? Piszcie :).
Pokaż wszystkie (6) ›
 

trendy-breaker
 
Jaka jest Wasza pierwsza myśl, gdy słyszycie słowo ROCKMAN? Osobiście widzę dwie postaci: Hannah Montanę, którą współczesna "młodzież" nazywa piosenkarką rockową oraz rockowców mojej ery, czyli ubranych dość niechlujnie z przetłuszczonymi włosami i fajką w ustach. Jednakże wszystkie wiemy, że styl rockowy nie musi kojarzyć się z odpuszczeniem kąpieli na dobry tydzień lub noszeniu blond peruki. Możemy prezentować się jak naprawdę fajne dżagi, wyróżniać seksem, luzem i nie razić do siebie ludzi.
Może na początek *KOLORY*. Jakimi kolorami wyróżnia się opisywany styl? Głównie odcienie szarości, czerń, granat i czerwień. Często znajdujemy również dodatki różowe czy żółte. Oj! Zapomniałabym o nieśmiertelnym fiolecie :). Dodatkowo świetnie sprawdzają się wszelkie geometryczne bajery, czyli krata, spirala czy paski więzienne.
Większość ubrań występuje w *STYLU* męskim lub pani do towarzystwa. Na co Nana_ odpowiada "JESTEM ZA". Uwielbiam wszelkie stylizacje, które łączą w sobie luz odzieży dla płci brzydszej oraz seksapil jaki prezentują obcisłe skórzane sukienki czy głębokie dekolty.
*NIEZBĘDNIK* każdej dziewczyny wielbiącej się w tym sposobie ubierania powinien zawierać:
1. CZARNE RURKI LUB LEGGINSY - właściwie uznałabym je za must have każdej kobiety, bo uznając je za podstawę stroju możemy wykombinować kreacje dla każdego stylu plus nadają się na poważniejsze okazje.
2. SKÓRZANA KURTKA - moje ulubione to te trochę znoszone, w stylu Joan Jett (znaczy męska) z dodatkami w postaci ćwieków. No i ruszamy w miasto reprezentując styl dzieci ulicy ;D. Żartuje, żartuje..
3. SOLIDNE BUTY - czyli coś w stylu ostatnio modnych worker shoes, ciężkie botki czy skórzane kozaki w wiadomym odcienku z rockowymi dodatkami.
4. MILITARNIE - czyli kurtka, spodnie, torba czy buty z dodatkami w stylu chłopców z wojska. Ciekawym dodatkiem byłaby oliwkowa torba-raportówka, która nie pozwoliłaby na ujednolicenie naszego wizerunku.
5. DŻINS I NITY - czyli szarpiemy. Wszystko co jeansowe i poszarpane idealnie nadaje się do tego stylu. Spodnie? Jak najbardziej! Kamizelki, szorty, spódniczki.. Działasz!
6. DODATKI - bez nich żadna rockowa stylizacja nie przejdzie. Agrafki, naszywki, ćwieki, biżuteria, obowiązkowo paski z większa klamrą lub ćwiekami.
7. OKULARY PRZECIWSŁONECZNE - pamiętaj! Jesteś gwiazdą. Nie pozwól, żeby aparaty paparazzi cię oślepiły ;).

Inspiracje - moją ikoną stylu rockowego jest Taylor Momsen. Dziewczyna jest zajebista i wie jak wygląda prawdziwa rockstar :).

293.ad.TaylorMomsen.0209.jpg

3911d6a1-4552-4170-96c9-c6a7da8f11ae_20091223115655_Taylor-momsen-5.jpg

c8e232f2-24d8-4218-b4b5-ca2890fde462_20091223115232_Taylor-momsen.jpg

taylor_momsen.jpg


Co jeszcze wyróżnia styl rockowy? Może uważacie, że brakuje czegoś w niezbędniku? Piszcie :).
  • awatar gość: też uwielbiam Taylor, świtnie się ubiera! Super blog;) Powodzenia w dalszym jego prowadzeniu.
  • awatar Fashion Girl: niezbędnik zajebisty ;) ja bym dodała jeszcze naszywki itd ;p z zespołami ;p ja tez uwielbiam Taylor i tez jest dla mnie ikoną rockowego stylu ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

trendy-breaker
 
Witajcie moje kochane! Nie było mnie tutaj cały miesiąc, a przybyło trochę oglądających. Bardzo sie z tego powodu ciesze i wznawiam działalność. Musiscie wiedzieć, że masę się w moim życiu działo. Coś kombinowałam ze studiami, pracą, a cały czas musiałam opiekować się pewnym metrowym młodzieńcem. W rezultacie nie było czasu na pisanie, a jak już miałam chwilę, żeby odsapnąć - kończyłam śpiąca gdzieś w kąciki :).
7145868304a320452369e5.jpg

Dzisiaj przychodzę do Was z nowością w DSP. Przepis znalazłam u pewnej amerykańskiej youtubowiczki, ale nie wszystkie tam zaglądają, więc powiem co i jak. Otóż.. Wągry na nosie to rzucający się w oczy z kilometra defekt na naszej ślicznej mordeczce. Nawet sadystki, które nie boją się wyciskania, mają nie mały problem z załapaniem właściwego kątu. Czarne potworki spoglądają spod naszego naskórka i śmieją się złowieszczo. Jak się tego pozbyć? Wymyślono specjalną broń przeciwko tym bestiom, mianowicie PLASTRY NA NOS. Biały plasterek przyklejamy do naszego nosa i szybkim ruchem usuwamy razem z sebum i całym brudem. Szybkie, proste, zajebiście bolesne i drogie. No i cóż zrobić, skoro nos wyczyścić trzeba..
34ffcab9de064258.jpg

Otóż jest sposób, który w sposób prawie tak samo skuteczny walczy z zaskórnikami. Dodatkowo! Nie jest ani drogi, ani trudny w przygotowaniu. Czego będziemy potrzebować? Szklaneczki dowolnej wielkości, łyżki żelatyny, łyżki mleka i mikrofali. Produkty wsypujemy do szkła, po czym mieszamy. Zrobi się nam stała masa. Dalej wkładamy eksperyment do mikrofali na 10 sekund. Czekamy chwilkę i wykorzystując stary pędzel lub patyczek do uszu nakładamy na nos.
220px-Milk_glass.jpg

Czekamy aż produkt całkowicie zaschnie, po czym delikatnie ściągmy go z nosa. Trochę ciągnie, ale to żaden ból. Później możemy cieszyć się gładkim kicholkiem. A teraz kilka uwag. Sprawdzcie najpierw na dłoni czy produkt nie jest dla was zbyt gorący - nie chcemy, żeby komuś stała się krzywda. Mieszankę najlepiej nakładać wieczorem lub w dniu wolnym od makijażu. Na oczyszczone pory BROŃ BOŻE nie walimy podkładu, pudru i innych makijażowych broni. Nasz dzisiejszy mix możemy używać również na brodzie czy innych miejscach, w których notorycznie gromadzą wam się zaskórniki. Dodatkowo domowe plastry śmierdzą jak cholera, więc jeśli poczujecie zdechłego chomika, nie martwcie się - co zdrowe i domowej produkcji musi śmierdzieć.
zelatyna__5900983020192.jpg

I mały bonus ode mnie - jeżeli w Waszej mikrofali nie ma opcji ustawiania określonego czasu, a minimum to 1 minuta, zróbcie to co ja - odpalcie mikrofale na dowolny czas, powoli policzcie do 10 i wyłączacie maszynę :P. No co? Trzeba sobie radzić.
Mam nadzieje, że będę miała teraz znacznie więcej czasu na wpisy dla was. Enjoy this note and see ya soon :).
 

trendy-breaker
 
Bardzo dużo ostatnio mówi się o wszelkich neonowych dodatkach. W wielu magazynach można zauważyć kopertówki lub balerinki o niesamowicei wyraźnych kolorach. Jest to idealne wyposażenie każdej szafy. Raziste barwy naszej torebki lub butów zamienią prostą kreację w kolorystyczną magię. Oto przedstawiam Wam kilka znalezionych na allegro neonowych lub po prostu charakterystycznie kolorowych akcesoriów.

1.
5833592730_1c90e31745_b.jpg

Na początek mój zdecydowany faworyt. Praktyczna, modna, wygodna i do tego pięknie żółta torba firmy Atmosphere. Tak na nią patrzę i widzę, że została stworzona dla mojej osoby, ale niestety nie dla mojego portfela. Cena z przesyłką wynosi 89zł, co z pewnością nie jest drobnym wydatkiem.
moda.allegro.pl/atmosphere-torebka-zolta-neon-co…

2.
1765393202.jpeg

Kolejny produkt firmy Atmosphere. Z pewnością widziałyście już ten niezwykły gadżet na zdjęciach brytyjskich blogerek. Wyceniona na 57zł torba (z przesyłką) na pewno będzie świetnym dopełnieniem ponurych kreacji. Jednak jest to kopertówka, więc raczej nie przyda się do szkoły czy pracy. Czy za taką cenę chcecie kupić okazyjną torbę? To już do Was należy wybór :).
moda.allegro.pl/torebka-kopertowka-neon-primark-…

3.
2372011.jpg

Pomidorowa kopertówka. Urzekł mnie ten kolorek, ma też przyjazną konstrukcję, ale czy tylko dla mnie 75zł za taką torebusie to dużo?
moda.allegro.pl/ninatorbalewska-kopertowka-pomar…

4.
fuksja.jpg

Sprzedawca oferuje również inne kolory tej torebeczki, ale nawet przeciwnicy różu chyba się nią zachwycą. Wyda się ona nieziemsko piękna, dopóki nie ujrzymy tej morderczej ceny - 87zł?!
moda.allegro.pl/kopertowka-torebka-rozowa-lancus…

5.
138orange-2.JPG

Czarna sukienka, pomidorowa kopertówka i tego samego koloru buty? Czemu nie. Urocze balerinki wyposażone w małe kokardki również mają swój urok. Wycenione na 60zł (z przesyłką) na pewno znajdą jakąś właścicielkę :).
moda.allegro.pl/lilu-1138-baklerinki-pomaranczow…

6.
1756430213.jpeg

Kolejne baletki. Tym razem różowe z czarnym nadrukiem. Osobiście uznaje je za trochę tandetne, ale z pewnością któraś z Pań zobaczy w nich coś magicznego i wykreuje odpowiednią dla siebie kreację. Cena tych buciorków to 29,95zł.
moda.allegro.pl/amisu-balerinki-z-kokardka-42-ro…

7.
1749486436.jpeg

Neonowe, gumowe i do tego nawiązujące do marynarskiego stylu. Cóż więcej chcieć? Może niskiej ceny? Hm.. Kwota jakiej wymaga od nas sprzedawca nie jest specjalnie duża. Obecnie trudno dostać dobre buty za mniej niż 50zł. Ten duet kosztuje 47zł i jeśli jakoś jest tak samo wyśmienita jak ich wygląd - jestem za !
moda.allegro.pl/melissa-kobalt-niebieskie-kokard…

8.
5638517891_3bafcd401e_b.jpg

Ciąg dalszy gumowców. Zachęcam przejrzenie innych butów tego typu dostępnych u sprzedawcy. 52zł - tyle warta jest ta para.
moda.allegro.pl/melissa-gumowe-zolte-plaskie-ser…

9.
1757529280.jpeg

Śmiem wierzyć, że takie obuwie rozjaśnia ciemności. Czy założyłabym je? Raczej wątpie, ale z chęcią będę podziwiać na czyiś stópkach. Cena to 68zł.
moda.allegro.pl/jelly-gladiator-asos-gladiatorki…

10.
1755741652.jpeg

Nieziemskie, nieprawdaż? Zachwyciły mnie od razu. Z pewnością świetny nabytek w kwestii kolorowych dodatków, ale chyba tylko miłośniczki obcasów się skuszą. Nie jest on wysoki, bo liczy 8cm, ale czy przeciętna dziewczyna zakładająca takie buty tylko na większe wyjścia przeznaczy na takową parkę 150zł? Kwestia sporna :).
moda.allegro.pl/ostatnia-para-rozmiaru-39-zolte-…

11.
rajstopy neon.jpg

Zaraz po torbie z punktu pierwszego, mój dzisiejszy faworyt. Czy one nie są świetne? Może tylko ja pawam tak wielką miłością do rajstopów, a zwłaszcza tych nietypowych. Jednak skoro reprezentuje taki trend, to chociaż jedna z powyższych par musi się znaleźć w mojej szufladzie. 17zł z przesyłką, a odmieni cały strój.
moda.allegro.pl/rajstopy-neon-rozne-kolory-akces…

12.
1757699962.jpeg

Te paseczki o niezwykłych kolorkach PACHNĄ ! Przynajmniej tak zapewnia sprzedawca. Wiem, że swego czasu były sprzedawane.. chyba w Croppie, ale ręki nie dam uciąć. Produkty z aukcji są jednak Primarkowe i kosztują około 23zł. Chyba tylko dla koneserów takich szałowych gadżetów :).
moda.allegro.pl/primark-pasek-gumowy-neonowe-jel…

To wszystko co udało mi się znaleźć. Mam nadzieje, że dobrze się bawiliście i również znaleźliście coś, na co zaczynacie zbierać :).
Pokaż wszystkie (4) ›
 

trendy-breaker
 
Michał Doliwo - Dobrowolski to pewnien Polaczek zatrudniony w niemieckiej firmie, który to wynalazł pierwszą suszarkę do włosów. Sprzęt dość ciężki, spory i mniej efektowny niż jego współczesne potomstwo okazał się przyjacielem wielu kobiet (Panów zresztą też). Ja również ślę dziękczynnego indyka dla pana Michała. Gdyby nie jego ponadprzeciętnie sprawny umysł z pewnością nie wizytowałabym na wielu imprezach w dobrym uczesaniu, a paradowała z ręcznikowym turbanem na głowie.
istock_000005141666xsmall.jpg

Dzisiaj moje Panie pomęcze Was trochę poradami na temat suszenia włosow, jak wykorzystywać wspomniany wynalazek, żeby ukochanej czuprynie nie zaszkodzić i taki tam. Na początku wspomnę, że stosowanie takich urządzeń jak suszarka, prostownica, karbownica czy lokówka nie jest dobre dla naszych włosów. Jednak na pewno każda z Was o tym zdaje sobie sprawę, ale czasami ładny wygląd jest ważniejszy niż zdrowie naszego uczupszenia. Bo życie kobiety nie jest takie łatwe jak się facetom wydaje. "Po co prostujesz jak potem gadasz, że zniszczone". Eh..
W każdym bądź razie, bardzo ważne jest wybranie odpowiedniej suszarki. Nie musi być ona bardzo droga. Byleby posiadała pewne cechy sprzyjające odpowiedniemu suszeniu. O czym mowa? Oczywiście o regulacji temperatury i siły powietrza. Bardzo przydatna jest również funkcja jonizacji, która zapobiega puszeniu się włosów i ich elektryzowaniu. Skoro mamy już sprzęt, jak powinniśmy działać?
tluste.jpg

Po umyciu włosów nie bierzmy się za ich nękanie. Najpierw usuwamy z nich nadmiar wody. Pamiętajmy, że mokre włosy są bardziej podatne na uszkodzenia. Dlatego zrezygnujmy z tarcia ich, a zwyczajnie zawińmy w ręcznik czekając aż największe zło wsiąknie w materiał. Gdy większa część wody została z nich usunięta, nakładamy piankę i wczesujemy ją przy pomocy grzebienia o szeroko rozstawionych zębach. Po takiej pielęgnacji jesteśmy gotowi do suszenia. Wybieramy letnie powietrze o średnim nawiewie i trzymając suszarkę jakieś 20-30 cm od głowy zaczynamy proces od nasady do końcówek, czyli zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa. Jeśli nasze włosy są już wilgotne możemy zwiększyć temperature powietrza i zabrać się za modelowanie. Najlepszy efekt uzyskamy, jeśli samo modelowanie będzie odbywało się partiami, czyli najpierw dolne części, a na końcu te zewnętrzne. Kiedy wszystko leży jak leżeć powinno zaczynamy utrwalanie fryzurki przy wykorzystaniu chłodnego powietrza. Proste, co nie? Nie wymaga od nas specjalnie więcej pracy, a wykorzystanie niektórych funkcji zadziała na korzyść naszego włosa plus sprawi, że nasza fryzura nie zostanie zmasakrowana po godzince czy dwóch.
wlosy-suszenie1.jpg

Wiele korzyści przynoszą również kosmetyki termoochronne, których na rynku znajdziemy masę. Niestety, sama nie znalazłam jeszcze żadnego, który spełniałby moje wymagania, ale szukam, szukam i mam nadzieje, że w końcu znajdę jakiś złoty środek.
Pozdrawiam i mam nadzieje, że pomogłam chociaż kilku z Was :).
  • awatar LOOKBOOKY: oo dobre wskazowki :) tez susze wlosy i popelniam wiele bledow :(:( tak wogole zapraszam do mojego swiata ciuszków, moich tatuaży, kosmetyków i innych bzdetów :) i jak polubisz mnie to do obserwowanych :) buziaki :* -
  • awatar Black Death: dobre wskazówki:D polecam mgiełkę termoochronną Marion(mozna kupic w sklepach fryzjerskich i drogeriach np.uroda i natura)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

trendy-breaker
 
Jeszcze się porządnie lato nie skończyło (chociaż są chwilę, gdy w to wątpie), a już pojawiają się pierwsze prezentacje projektantów jesiennej odzieży. Tak więc zapraszam na streszczenie tego co doczytałam w Internecie :)

KAPELUSZE !
Od jakiegoś czasu coraz więcej uwagi przywiązuje się do nakrycia głowy. W tym roku stało się za dość i kapelusze zostały wpisane na wiele list must-have lata. Co zatem z jesienią? Otóż i na ten sezon projektańci przewidują szaleństwa na głowie.
trendy-kapelusze.jpg

COFAMY SIĘ W CZASIE !
Oprócz wielu modernistycznych trendów, coraz większą uwagę przywiązuje się do kreacji, które nosiły nasze matki, babki czy prababki.
Nawiązując do lat 60 pozbywamy się podkreślenia kobiecej talii, stawiamy na wyraziste kolorki oraz krótką formę.
trendy-lata60.jpg

Również lata 70 znalazły swoje miejsce na tegorocznych Fashion Week. Wzorzaste sukienki w duetach z szalami czy kamizelkami, a zgodnie z domeną jesieni występujące w takich kolorach jak bordo, śliwa, brąz będą z pewnością zdobić półki sklepowe.
trendy-lata70.jpg

Kolejnym trendem z cyklu podróże w czasie jest wzorowanie się na latach 40. Z pewnością kojarzycie starsze filmy wojenne z charakterystycznie ubranymi kobietami. To właśnie na tych Paniach będziemy wzorować się tej jesieni. Co w związku z tym zawita w sklepach? Rękawiczki, kopertówki, futrzane etole, a także garsonki oraz wspomniane na początku kapelusze.
trendy-retro.jpg

KRATA !
Dla wielbicieli tego wzoru tegoroczna jesień będzie krainą mlekiem i miodem płynącą. Kraciaste spodnie, spódniczki, sukienki czy żakieciki. Najważniejsze, żeby krata była spora i charakteryzowała się jesiennym ubarwieniem.
trendy-kratka.jpg

GARNITURY !
Tak, moje Panie. Tego roku stawiamy na biznesową elegancję. Bardzo fajne rozwiązanie dla kobiet, które na codzień działają w firmie. Nie zapominajmy jednak, że skoro garnitur znalazł miejsce w damskiej szafie, wypada nadać mu odrobiny kobiecości. Ciekawe dodatki, atrakcyjne kolory, może wyjątkowy materiał..
trendy-garnitur.jpg

MINIMALIZM !
Obok wzorzastych sukienek lat 70, miejsce w naszej szafie powinno znaleźć się również dla prostych sukienek. Prostota dotyczy zarówno stroju, jak i barwy. Jest to idealna okazja do szału z dodatkami.
trendy-minimalizm.jpg

FUTRZANE KOŁNIERZE !
Jak jesień to i płaszczyk, kurteczka by się przydała. W tym sezonie z szczególnym uwielbieniem spotkały się te wyposażone w futrzany kołnierz. Ładne, modne i praktyczne rozwiązanie dla zmarzlucha.
trendy-kolnierz.jpg

KOLOROWO !
Jesień to ponura pora roku, kiedy to wszechotaczająca nas szarość jest idealnym podłożem do depresji, załamania. Rozweselmy więc tą burą porę roku wyraźnymi kolorkami, a przy okazji znajdźmy jesienne zastosowanie dla naszej ukochanej letniej odzieży.
trendy-kolor.jpg


Dodam jeszcze, że w kwestii makijażu modne będzie eksperymentowanie z wyraźną kreską, dlatego modnisiom polecam ćwiczyć precyzję.
Moschino__2_.jpg


Jak Wam się spodobały tegoroczne jesienne wymysły projektantów? Które z trendów najbardziej przypadły Wam do gustu? Bardzo podoba mi się wprowadzenie kolorków oraz inspirowanie się latami czterdziestymi, które skromnie uwielbiam.
 

trendy-breaker
 
Po nieudanym eksperymencie z pastą cukrową zdecydowałam się na spróbowanie jeszcze jednej opcji urodowej. O peelingu kawowym czytałam masę. Sprawdzałam czy nie ma jakiś skutków ubocznych, na co dokładnie działa, jak wygląda kwestia proporcji i takie tam.
Co takiego wyczytałam? Otóż oprócz standardowego działania polegającego na usuwaniu zbędnej powłoczki, peeling kawowy działa korzystnie na zwalczanie cellulitu.
peeling-kawowy.jpg

Jak przyrządzamy taki peeling? Właściwie spotkałam się z setkami przepisów. Polecam więc przejrzenie kilku za pomocą wujka Google, ale napiszę Wam co ja wykombinowałam.
Kawę (wzięłam dwie garście, ale jedna mniejsza ze spokojem wystraczy), do tego garść soli i dwie łyżeczki cynamonu. Całość zmieszałam, na końcu dodając dość sporo płynu do kąpieli. Taką miksturę ponownie mieszamy aż uzyskamy swoiste błotko. Później hop pod prysznic i ostro wcieramy substancję w ciało. Szczególną uwagę poświęcamy udom, pośladką, dekoltowi oraz szyi. Osobiście zastosowałam peeling również na twarz, chociaż było to nie lada ryzyko, zwłaszcza, że cere mam wyjątkowo wrażliwą. Jednak wszystko odbyło się bez jakichkolwiek ubytków w ludziach.
cellulite797553.jpg

Jeśli zdecydujecie się przejrzeć opinię o tym peelingu z pewnością spotkacie się z wszechobecnym zadowoleniem. Również zaliczę się do tego grona. Po całym zabiegu dotykamy się niczym jacyś specyficzni zboczeńcy. Skóra jest gładka, miękka i fantastycznie się prezentuje. Dodatkowo poprawia się koloryt skóry, dlatego szczególnie polecam osobom, które pielęgnują swoją opaleniznę. Jest to bardzo tani odpowiednik do wszystkich drogich kosmetycznych wyrobów tego typu. Kupujemy najtańszą kawę (koniecznie mieloną!) i cieszymy się przyjemnością płynącą z pielęgnacji. Każda z nas uwielbia dbać o siebie, a następnie spojrzeć w lustro z nasuwającą się myślą "Ale jestem laska!" :D.
e3f1b662-ba68-462f-a4ad-e98e48daa901_20090831122049_Kawa43.jpg
  • awatar Ms. Blonde ♥: @Nana_: tak oczywiście,to nie oznacza. to, że ktoś kopiuje zdj tez nie jest kopiarą. to, że ktoś kopiuje wpisy też nie jest kopiarą. miłe nastawienie do tego :) jesli chodzi o w.w. wpisy, nie chodzi o autorke kopiującą nick :)
  • awatar Black Death: ooo :D wypróbuję, zachęciłaś mnie tą pielęgnacją opalenizny :D
  • awatar Fashion Girl: ja tez wypróbuję ;D
Pokaż wszystkie (9) ›
 

trendy-breaker
 
Pasta cukrowa to jedno z nielicznych sposób depilacji, które możemy wykonać samodzielnie. Możliwość skombinowania sobie takiego specyfiku na własną rękę i przy niewielkich kosztach.
Może odrobine kosmetycznej gadaniny. Pasta cukrowa została po raz pierwszy zastosowana na Bliskim Wschodzie i od dziesiątek lat kobiety wybierały ten specyfik do usuwania zbędnych włosków czyniąc swoją skórę nieskazitelnie gładką.
Czym pasta różni się od wosku? Otóż jest w stu procentach naturalna i nie powoduje (a przynajmniej nie powinna) żadnych podrażnień. Poza tym możemy ją stosować na wszystkich częściach ciała bez obawy o jakikolwiek ból. Po tej magicznej miksturze włoski będa odrastać później oraz nie ma obawy przed jakimkolwiek wrastaniem.
49464_1224145678591_n.jpg

Przepis jest banalnie prosty. Wrzucamy do garnka szklankę cukru, pół szklanki wody i pół szklanki soku z cytryny. Całość gotujemy na małym ogniu cały czas mieszając przez jakieś 20-30 minut. Powinniśmy uzyskać karmelowy kolorek. Później odstawiamy aby pasta ostygła, a później bierzemy się do roboty. Możemy nakładać pastę na skórę, nałożyć na substancję kawałek materiału, potem trochę masujemy i BUCH - zrywamy z impetem :D. Druga opcja jest przedstawiona poniżej.
depilacja.jpg

A teraz trochę o moim eksperymencie. Pokazałabym Wam zdjęcia, ale nie widzę sensu. Dlaczego? Moja pasta zwyczajnie nie wyszła. Robiłam wszystko zgodnie z przepisem, a moja pasta zamieniała mi się w LIZAKI. Tak, moje drogie. Gdy tylko nakładałam pastę na nogę sztywniała ona i odrywanie jej nie powodowało nic innego jak tylko podrażnienia. Teraz siedzę z jakąś maścią podaną przez mamkę. Powiem więcej - w jednym miejscu widzę, że mały kawałeczek skóry został zerwany ! Nawet nie wiecie jaka była moja panika, gdy zobaczyłam ten "nabytek". Od razu wyrzuciłam całość i stwierdziłam, że w gówna się nie bawie. Jednak zdecydowałam się spróbowac też tej drugiej opcji - z kuleczką. Palce mam całe poparzone od suszary, a moja PASTA (nie wiem czy dane jest mi tak to nazywać) została praktycznie nietknięta. Do tego wszystko się klei, masa sprzątania i oznaczyłam ten eksperyment jako wielki NIEWYPAŁ. Może coś zrobiłam źle. Na pewno coś poszło nie tak, ale nie mam pojęcia co. Jeśli same organizujecie sobie w domu taki zabieg - proszę Was, PISZCIE. Może poradzicie mi coś i jeszcze wrócę do tej metody depilacji. Jednak jutro chwytam za golarę i usuwam zbędny "zarościk".
jpg_5c427fe2019f25804e10df80e6dcd842.jpeg

Dodam jeszcze, że taką pastę możemy zakupić w sklepie lub oddać sporą część naszego majątku kosmetyczce.
A jak prezentują się Wasze eksperymenty z pastą cukrową? Może stosowaliście tą dostępną w drogeriach? :)
  • awatar tatanka: od dawna używam tej kupnej - tak jak wosku, zrywam ją materiałem - i jestem bardzo zadowolona
  • awatar JR-Torebki modne torebki damskie: może za długo gotowałaś? i dlatego szybko zastyga bo cukier się przepalił, ale przepis się przyda - trzeba wypróbować :P
  • awatar Nana_: @JR-Torebki modne torebki damskie: Bardzo możliwe, ale gotowałam te minimum, czyli 20 min. Jak wypróbujecie od razu piszcie. Może zmotywujecie mnie do zerwania jeszcze jednego kawałka skóry :D.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

trendy-breaker
 
tumblr_ld6n3wnxpd1qbzj86o1_500.jpg
trochę informacji. Taka dość skromna garstka. Bardzo chciałabym pisać codziennie i razem z Wami zdobywać wiedze o przemyśle kosmetycznym, nowościach modowych oraz domowych sposobach na bycie jeszcze piękniejszą, jednak obecnie działam na pełnych obrotach starając się połączyć przyjemności, obowiązki i znajomych w logiczną całość. Poszukuje pracy, dlatego Ci, którzy przez to przechodzili wiedzą, że można pare godzin spędzić przy telefonie, wysłać masę CV czy wizytować w różnych firmach, a - za przeproszeniem - gówno z tego mieć. W takich wypadkach staram się odstresować i wybywam gdzieś z znajomymi. Poza tym jako, że obecnie "siedzę w domu" spadła na mnie większość obowiązków. Ostatnio pół dnia szorowałam okna w całym domu. Niczym jakiś murzyn.
05111.jpg

Ale uwierzcie mi, że w każdej wolnej chwili wyszukuje ciekawostek, które mogłyby trafić na strony tego oto pingerowego bloga.
Prawdopodbnie w sobotę będzie coś ciekawego. Musicie wiedzieć, że od jakiegoś czasu ubieram głównie długie spodnie, ograniczam golenie nóg, aby w ten piątek stworzyć sobie domowej roboty WOSK DO DEPILACJI. Co z tego wyjdzie, jakie będa efekty oraz jak sobie z tym poradzę okaże się. Notka prawdopodbnie ukaże się w sobotę. Planuje również przyrządzić peeling kawowy i mam nadzieje, że również w tym tygodniu zbiorę w sobie chęci.
Staram się również stopniowo nabywać produkty dostępne w Biedronce z firmy BEBEAUTY, aby je dla Was zrecenzować. Wiele z nich zasługuje na uwagę, a ceny są naprawdę świetne.
Tak więc może być ciekawie :). Jeśli jesteście czymś zainteresowane, słyszałyśmy o "domowych sposobach" lub jakieś stosowałyście to piszcie - z chęcią wypróbuje.

Serdecznie Was pozdrawiam i wiedzcie, że każdy czytający moje nieszczęsne wypociny śmiertelnik wywołuje u mnie gigantyczny uśmiech :).
0b366031001b75fe4d5994c3.jpeg
 

trendy-breaker
 
Wczoraj mogliście zobaczyć moją wychaczoną w Pepco sukienenkę. Zdecydowałam się ją założyć na sobotnią osiemnastke. Jednak - jak to ja - kupiłam sukienkę, do której nie mam co założyć. Z początku chciałam wskoczyć w moje oxfordy, ale będę w gronie chłopaków przewyższających mnie o jakieś 5cm, a sam obcas ma dychę. Dziwnie się czuje :D.
Tak więc wybrałam się na małe zakupy. Najważniejszym łupem są buciki, które udało mi się dostać za 44zł. Cena całkiem przystępna, co sądzicie? Zakupione oczywiście w prywatnym sklepie. Musiałam wziąść rozmiar większe, bo zwyczajowa 40 była jakaś ... dziwna. Nie wiem czy inaczej zrobiona niż 41, ale nie mogłam nawet do połowy nogi wcisnąć. Chyba, że jakaś węższa? A tam sru. Te są dobre, więc jestem uhahana niczym świerszcz na łące.
p1000164a.jpg

p1000165s.jpg

W środku mają trochę kwiecistego materiału, ale światło trochę go zamaskowało.
Później odwiedziłam drogerię i wyposażyłam się w dwie pary rajtuchów. Jedne z nich to czarne 60, więc są mocno kryjące za 8,90zł. Białe są cienkie, więc kosztowały 4,90.
p1000167s.jpg

Jak sądzicie - czy sukienka i duet składający się z czarnych rajtek oraz nowo zakupionych zapierdalanek będzie się fajnie prezentował?
p1000166p.jpg


Do całości skusiłam się jeszcze na błękitny lakier Golden Rose (nr 132) i jakiś tani (bo za jedyne 6,50) czarny lakier pękający. Nie wypróbowałam go jeszcze, więc zobaczymy czy w tym przypadków sprawdzi się "tanie i gorsze", a może dogoni swoich droższych kolegów.
p1000168c.jpg


Przepraszam za kiepską jakość zdjęć, ale jestem całkowitą amatorką i czasami światło nie współgra ze mną, a wręcz przeciwko moim "dziełom". Następnym razem postaram się na lepsze ujęcie :). Czekam na Wasze opinie i do "usłyszenia".
  • awatar skylar13: Ja uważam, że będzie fajnie się wszystko komponowało. :) Mogę wiedzieć skąd ta śliczna sukienka ? :) Zapraszam do mnie, troszkę o Jeffrey'u Campbellu i Emmie Roberts.
  • awatar katsiasta: Bardzo ładnie to będzie wyglądało według mnie. :) Ta sukieneczka jest piękna, mi od razu rzuciła się w oczy, kiedy oglądałam gazetkę promocyjną z PEPCO, ale zapewne już jej nie będzie. :D Buciki też bardzo ładne są. :) Pozdrawiam! ;)
  • awatar ladytronic: wiedziałam, że sama to nie jestem! a jazzówki zajebiste!
Pokaż wszystkie (4) ›